Zdrowe zęby, bez bólu

Podobnie, jak wielu moich bliższych oraz dalszych znajomych bardzo nie lubię wizyt u dentystów. Zawsze bardzo dbałem o stan moich zębów, aby moje odwiedziny w gabinetach stomatologicznych ograniczyć do absolutnego minimum. Niestety, w ostatnim czasie pojawił się u mnie ubytek, który należało wyleczyć. Był mi potrzebny dobry dentysta. Na szczęście z pomocą przyszedł mi mój przyjaciel, który polecił mi dobry gabinet stomatologiczny. Na początku nie do końca wierzyłem w historie mojego przyjaciela, dotyczące miłej obsługi i bezbolesnego leczenia. Moje nastawienie jednak uległo natychmiastowej zmianie, gdy tylko przekroczyłem drzwi wejściowe. Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy był, fakt, iż poczekalnia ani trochę nie przypominała dotychczasowych poczekalni do dentysty. Pomieszczenie wyglądało bardzo elegancko. W recepcji powitała mnie niezwykle miła, młoda dziewczyna. Zaraz po umówieniu mnie na wizytę otrzymałem aktualny egzemplarz gazety oraz szklankę wody. Całe pomieszczenie było również klimatyzowane, co było wielką zaletą w tak upalny dzień. W poczekalni znajdowało się kilka, niedużych stolików oraz wygodne fotele. W rogu znajdował się również telewizor, ale akurat był wyłączony. W tle słychać było relaksująca muzykę. Wszystko przypominało mi raczej wizytę w miłej kawiarence i pozwoliło się zrelaksować.

Kolejne zaskoczenie

Kiedy czytając wydarzenia ze świata niemalże zapomniałem o celu mojej wizyty, nagle usłyszałem swoje nazwisko. Nie było ono jednak wykrzyczane na całe gardło, jak to miało miejsce zazwyczaj. Miła recepcjonistka podjęła trud podejścia do mnie, a następnie wskazania mi konkretnych drzwi gabinetu, do którego byłem umówiony. To, co zobaczyłem również bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nie był to typowy, zimny gabinet stomatologiczny z białymi ścianami i zdjęciami zepsutych zębów. Pomieszczenie posiadało oczywiście cały niezbędny sprzęt, jednak jest wystrój był zupełnie inny. Delikatne pastelowe kolory na ścianach oraz ta sama, kojąca muzyka co w poczekalni zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Również dentysta zrobił na mnie pozytywne wrażenie. W pierwszej kolejności zaprosił mnie na wywiad lekarski, który pomógł ustalić, czego oczekuję od zabiegu oraz jakie są moje obawy. Ta rozmowa naprawdę mnie uspokoiła.

Przebieg leczenia

Również przebieg samego leczenia znacznie różnił się od tego, co zwykle kojarzyłem z leczeniem zęba. Po pierwsze, cały zabieg był absolutnie bezbolesny. Lekarz przez rozpoczęciem leczenie zastosował specjalną maść, która maksymalnie zwiększyła mój komfort. Dentysta zaoferował mi również specjalne okulary, dzięki którym silne lampy skierowane wprost w moją twarz zupełnie mi nie przeszkadzały. Dopełnieniem całej, mojej wizyty były natomiast czas oraz jakość zabiegu. Od momentu mojego wejścia na fotel to wyjścia z gabinetu minęło raptem 40 minut. Znieczulenie ustąpiło w przeciągu kilku minut od wyjścia a ząb już mnie nie boli. Nie sądziłem, że to kiedykolwiek przyznam, jednak z czystym sumieniem mogę teraz potwierdzić, leczenie zębów może być przyjemne.